Winktown

Winkowie odwiedzają Aztec!

- Pan Talerz

GRAFIKA
Z pewnym opóźnieniem (ale jednak!) na Pustkowia dotarła informacja o zajęciu przez Imperium Skarlandu ziem dawnego Cesarstwa Aztec.

Akcja spotkała się z ogólną dezaprobatą znacznej części Pollinu z Księstwem Sarmacji, Monarchią Austro-Węgier i Mandragoratem Wandystanu na czele. Sarmaci ograniczyli się póki co do zrzucenia ulotek na terytorium archipelagu Aztec z informacją że potępiają działania Imperium. Jednocześnie organizacja humanitarna o nazwie Południowy Czerwony Banan na terenie Sarmacji i Austro-Węgier ogłosiła zbiórkę żywności i ubrań dla potrzebujących i pieniędzy dla członków zarządu. Jednocześnie, w tym samym czasie Sarmacka Marynarka Ludowa z Mandragoratu zdecydowała się wysłać w rejon dawnego Cesarstwa Aztec kilka okrętów.

To właśnie na pokładzie statków przesuniętych z okolic Archwandielska, na teren Aztec dostali się Winkowie. Oczywiście, nieoficjalnie.

Wandejscy żołnierze nic nie wiedzieli o pasażerach, których zabrali ze sobą na gapę. Winkowie ukryci pod pokładem, całą podróż spędzili na wyżeraniu ziemniaków i kiszonej kapusty którą znaleźli w ładowni, poważnie uszczuplając racje żywnościowe załogi. Potem pod osłoną nocy, ukradli kilka szalup ratunkowych i przedostali się na terytorium dawnego Imperium Aztec.

Hasło z jakim Winkowie zeszli na aztecki ląd było proste, a mianowicie "Pegieer!" czyli Palić, Gwałcić i Rabować! Po prostu doszli do wniosku, że cokolwiek by nie zrobili na terytorium Aztec, to i tak cała wina zostanie zwalona na Imperium Skarlandu. No to postanowili się wyszaleć.

Ubrawszy się w mundury skarlandzkich sił zbrojnych (trochę dziwnie wyglądały one na bobrach i ogromnych supermutakach), przystąpili do działań które na Pustkowiach Winków powszechnie uważane są za wielce relaksujące. A to strzelają do cywilów, a to wysadzają lokalne budowle (szczególnie upodobali sobie pradawne świątynie), a to obżerają się niespotykanymi w Winktown cytrusami (my mamy tylko ogórki i kapustę).

Zachęcam wszystkich do odwiedzin Aztec! Świetnie się tutaj bawimy wraz z rodziną. Dawno już nie mieliśmy tyle frajdy z polowania na pimple, chyba ostatni raz podczas wypadu na Samundę! - powiedział reporterowi Dziennika Bobra jeden z uczestników wycieczki.

Komentarze

major Radziecki

Dnia major Radziecki napisał:

Już wy mi zapłacicie za zzarte jedzenie! W odpowiedzi SAL przejdzie się po paru winkowych wioskach, pozbierać dobrowolne datki na wszechświatową rewolucję.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Przekażemy dobrowolnie dwie tony piasku. Styknie?
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Zapraszam również do Psich Szczytów. Inkwizycja z wielką chęcią przekaże nadwyżki mieszanki zapalającej walecznym Wandejczykom. Brać póki gorące!

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 4 nieznanych