Winktown

7. März 1917, Triest. Realioza

- Ostatni Austryjak

GRAFIKA

Zdjął słuchawki i oparł głowę na złożonych dłoniach. Szum w uszach i ucisk w skroniach narastały. Transmisja z Pustkowi potwierdziła jego najgorsze przypuszczenia, te których nie odważył się do tej pory nawet wyartykułować na głos.

Realioza.

Potworna choroba, której ofiarami padały całe społeczności, ba, nawet całe kraje! Atakowała znienacka, i pozostawiała po sobie wyszarzone, opustoszałe państwa. Wydawało się, że nikt nie jest na nią odporny, niezależnie od wieku, płci, czy statusu społecznego. W wielu stolicach państw Ostlandu prowadzono prace nad szczepionką, jak widać nieskutecznie. On sam przeszedł ciężki przypadek realiozy trwający kilka lat, ale udało mu się powrócić. Inni najwyraźniej nie mieli tyle szczęścia...


Co dalej?

Na pewno Pustkowia żyją, mógłby się udać tam. W zasadzie jakie byłoby lepsze miejsce dla ostatniego pozostałego przy życiu członka dumnego narodu niż pustkowie smagane radioaktywnym wiatrem? Musi się nad tym zastanowić. Pustkowia nie leżą daleko, ale przy braku aktywnej infrastruktury, kolei czy dróg, to i tak wyprawa na kilka tygodni. Ale i tak najpierw musiał skończyć misję. Nawet jeśli Cesarz czy rząd którym przysięgał, już nie istnieją, to i tak on sam pamięta do czego się zobowiązał.


Uniósł głowę i rozejrzał się po pomieszczeniu. Dawny pokój radiotelegrafu był, jak całe miasto pusty. Gruba warstwa srebrzystego kurzu zalegała na wszystkich sprzętach, poza radiostacją z której przed chwilą korzystał. Musi zdobyć jakieś koce, prowiant, inne wyposażenie... Jego wzrok natrafił na drewnianą skrzynię opatrzoną napisami "Strenges Geheimnis" i "K. u. K. Armee-Eigenschaft". zdmuchnął z niej kurz i otworzył. Wewnątrz, solidnie zapakowana w warstwę pakuł i trociny znajdowała się przenośna wojskowa radiostacja. Zabierze ją ze sobą, nie wiadomo kiedy trafi na kolejny radiotelegraf.

Komentarze

Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

W Rzeszy Słomagromskiej również prowadzono bardzo zaawansowane badania nad panaceum na realiozę. Mutanty, roboty i futrzaki są tego skutkiem.

Zapraszamy na Pustkowia. Twój rodak Ostatni Austriaku, rządzi Państwem Zakonnym na północnych rubieżach Pustkowi. Jestem pewien że jak tylko zwiadowcy zobaczą postać która próbuje się dostać na Ödland od północy, na pewno doniosą Wielkiemu Mistrzowi Juarezowi, który zgotuje Ci "ciepłe" powitanie.
Ostatni Austryjak

Dnia Ostatni Austryjak napisał:

Nie no, de facto najwięcej czasu spędzam na Pustkowiach tak czy inaczej, moją stalkerską włóczęgę po Terytoriach Habsburskich traktuję raczej jako trybut dla lat ciężkiej pracy jaką w budowę MAW włożyło parędziesiąt osób.

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych