Winktown

Taka w sumie krótka lekcja dla młodych mikronacji...

- Pan Talerz

GRAFIKA

    Patrzę sobie dziś na kilka młodszych mikronacji. Jeszcze kilka miesięcy temu twierdzono że przyszłość v-świata znajduje się w ich rękach. Były prawdziwymi tygrysami aktywności. Tyle że w pewnym momencie coś pękło. Dzisiaj okazało się, że te kraje były zwyczajnymi kolosami na glinianych nogach. Wczorajsi liderzy aktywności, dzisiaj walczą o przetrwanie.


    Dlaczego?


    Pozwólcie że zacytuję tutaj prymasa Stefana Wyszyńskiego:


„Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się.”


    Te mikronacje nie osiągnęły nawet czegoś, co w przybliżeniu można by było nazwać tożsamością narodową. Mikronacje które wśród obywateli nie wytworzyły swoistej świadomości przynależności do określonej grupy "etnicznej", niewiele się różnią od zwykłych forów internetowych.


    Te v-państwa nie mają tego czegoś, co sprawiłoby że ich "obywatele" przywiązaliby się do tych miejsc. Żadnej tradycji, żadnej specyficznej kultury. Dlaczego mimo upływu lat i różnej kondycji, trwają Wandystan, Pustkowia czy taka Wurstlandia? Bo za tymi miejscami stoją ludzie, którzy przez wiele lat budowali te miejsca i stworzyli coś, co sprawia że ludziom chce się do tych miejsc wracać. Stworzyli coś, czego nie zastąpi żaden Discord czy mikronacyjna grupa na Facebooku. Chat czy forum dyskusyjne zawsze można zmienić. A wspomnień z czasów, kiedy to pisało się artykuły do państwowej gazety, tworzyło się kod kulturowy, zrozumiały dla wybranego, wąskiego grona odbiorców, nie odbierze nikt.


    Jeżeli nowe mikronacje dalej będą szły najprostrzą drogą, jaką jest stworzenie forum dyskusjnego i czasem strony internetowej, a nie będą celować w tworzenie więzi i kultury swoich wirtualnych domów, to za parę lat Sarmacja, Dreamland i Teutonia wciąż będą istniały, ale nikt nie będzie pamiętaj o Bialenii, Garapenii czy Abchazji...

Komentarze

Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Juarez spogląda na świecącą pod skórą nadgarstka pluskwę, a następnie przypomina sobie w myślach cały pokój teczek wypełnionych jego fotkami z "Różowego Kociaka" i masą innych brudów, które Ratusz pieczołowicie pielęgnuje.

Fakt! Przywiązanie przede wszystkim!
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Pomyśl ile za kilka lat mogą być warte te kompromitujące Ciebie fotki. Miliony kapsli! Tylko wpierw musisz się stać KIMŚ, a nie zwykłym Mistrzem Zakonu Płonącego Miecza, Nadksięciem Monderii i dyrektorem teutońskiego zoo (albo czegoś ze zwierzętami związanego, nie pamiętam dokładnie). Mam nadzieję że Cię do czegoś zmotywuję =)

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 2 nieznanych