Winktown

Co tam panie na Pustkowiach? # 3

- Pan Talerz

GRAFIKA

Platforma wiertnicza "Atlantis" została przejęta przez bliżej niesprecyzowaną grupę pod dowództwem Czarnego Admirała Emeryka Langera w ramach projektu Gotterburg 2.0. Personel platformy pozbawiony światłego przywództwa majora Radzieckiego, zdecydował się na przejście pod dowództwo Czarnego Admirała. Podobno ludzie Langera wyłapują również mutaki z Pustkowi. Póki co nie znamy celu działań Admirała Langera, ale Służby Bezpieczeństwa Pustkowi już nad tym pracują. Póki co udało im się rozgryźć faktyczne pochodzenie osób zaangażowanych w projekt Gotterburg 2.0 i wcale nie śmierdzi tu Hasselandem.

***

Na Pustkowiach pojawił się również niejaki Czerwony Komisarz Piotr Pietrow. Początkowo przyjęty nieufnie przez lokalsów, stwierdził, że pokaże mieszkańcom Wastelandu co to jest prawdziwy socjalizm. Jak więc widać, jednocześnie wiele grup zagięło pałę na majora Radzieckiego i jego Front Ludowy. Jednakże, Komisarz bardzo szybko wdał się w konflikt z mutantami i skończyło się na tym, że jest przesłuchiwany przez funkcjonariusza Strażników Pustkowi w legendarnym Pokoju 004. Dodatkowo okazał się, że nałykał się przedwojennych lekarstw nigdy nie dopuszczonych do sprzedaży, co może mieć nieprzewidziane skutki dla jego zdrowia.

***

Borys  von Targersdorf przybył na Pustkowia Winków z zaprzyjaźnionej Monarchii Austro-Węgierskiej wysłany przez Regenta Xawerego Kłopockiego. Aktualnie stara się wprowadzić na Ödland Czesko-Morawską Kompanię Wydobywczą, napotykawszy na swojej  drodze co rusz najróżniejsze problemy natury technicznej. Podobno Borys chce wydobywać kopaliny. Ma to w sumie sens, zważywszy na fakt, że Monarchia Naddunajska od zawsze była zacofana technologicznie względem naszego kraju. Kiedy my ujarzmialiśmy energię atomową, oni budowali kotły parowe. I w sumie tak pozostało do dziś.  Obecność C-MKW na Pustkowiach ma najprawdopodobniej związek z tym, że Austro-Węgry podnoszą się po zapaści spowodowanej przez pandemię realiozy i ich gospodarka jest w opłakanym stanie. Trzeba wspomóc sąsiadów w odbudowie państwowości, ale oczywiście nie zapominać o nałożeniu stosownego podatku na działalność Kompanii Wydobywczej, aby również Wasteland nie był poszkodowany. 

***

Jeżeli już jesteśmy przy Monarchii Naddunajskiej, to warto wspomnieć w tym miejscu o nieprzyjemnym incydencie w okolicy miasta Cardifberg. Cesarsko-Królewskie Siły Zbrojne skierowane przez Feldmarschalleutnanta Henryka von Gröca na Pustkowia. Ich zadaniem było dokonanie potrzebnych napraw trakcji kolejowej łączącej Wiedeń z Winktown w celu ponownego wznowienia ruchu pociągów pomiędzy naszymi państwami. Skąd Austro-Węgrzy mogli wiedzieć, że faktyczną władzę nad torami sprawują u nas frakcja Kolejarzy, a nie Władza™ z Winktown? Jedna z brygad remontowych widząc, że ktoś majstruje przy ich własności, zdecydowała się na otworzenie ognia z CKM'u zainstalowanego na motodrezynie. Austro-Węgierskie wojsko podjęło decyzję o wycofaniu się na z góry obrane pozycje, ale po drodze natrafiło na patrol Inkwizycji. Dalsze losy żołnierzy C.K. Armee nie są znane, ale według oficjalnych komunikatów dworu królewskiego Monarchii Austro-Węgierskiej, podobno była to prowokacja nieznanych sił, bo żołnierze Cesarsko-Królewskiej Armii nigdy nie przekroczyli granic Pustkowi. Wy też wierzycie w te bajki rozsiewane przez propagandę?]

***

Otto von Teller pojechał do Trizondalu na Kongres Orientyki na którym są omawiane ważne dla Kontynentu Wschodniego sprawy. W sumie od kilku ostatnich lat, praktycznie cały czas te same. Nic ciekawego się więc tam nie dzieje, ale Talerz zabrał ze sobą kilkadziesiąt bobrów, więc może wrócić z czymś interesującym.

Komentarze

Iwan

Dnia Iwan napisał:

Doszły mnie słuchy, że w Różowym Kundlu niejaki szabrownik imieniem Chuck Dymiąca Czacha rozpowiada historie o tym, jak to niedawno w poszukiwaniu złomu zapędził się głęboko na tereny Techrzeszy i w trakcie swoich poszukiwań został zaatakowany przez zgraję maszyn. Uciekł, ale zapłacił za to okiem. Na dowód swojej wycieczki wrócił z ręką jednego z robotów.

Według Chuck'a nad majaczącymi w oddali budowlami miasta Bern unosił się dym. Czy jest to oznaką, że Techrzesza zaczęła się budzić? Zapewne wkrótce się o tym przekonamy. Miejscowi i stali bywalcy są pewni, że Chuck zwariował, dając temu wyraz wykopując biedaka z Różowego Kundla.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Mam nadzieję, że rdzewiaki w końcu podładowały te swoje akumulatorki, bo trochę nudno się na Pustkowiach zrobiło, odkąd Juarez wyjechał się leczyć do Teutonii, a Radziecki szerzyć pornosocjalizm w Dreamlandzie.
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Leczyć? Ja nie jestem chory! Po prostu non stop ktoś mi coś ryczy nad uchem (Inkwizytor nerwowo obraca głowę) Ruhe! (następnie robi dziwaczny skręt szyją) Fick dich! Tfu! Ka... Ka... Kaiser! Fraaaaaanz!

... po chwili wszystko wraca do normy

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych