Winktown

Kłopoty Kompanii Wydobywczej

- Pan Talerz

GRAFIKA

Kompleks blaszanych budek i baraków które zajęła Czesko-Morawska Kompania Wydobywcza idealnie wpisywał się w standardy Zagłębia Uranowego: biedy, nędzy i rozpaczy. Ale i sama filia austro-węgierskiej korporacji przędła cienko. Borys von Targersdorf co rusz natrafiał na jakieś problemy. Raz Władzy™ coś się nie podobało (najczęściej wysokość łapówek), potem brakowało chętnych rąk do pracy i trzeba było zwracać się do Gildii Niewolników w sprawie organizacji pracowników bezetatowych, innym razem instalacje C-MKW stawały się celem ataku mutaków/blaszaków/bestii/warbojsów (właściwe zaznaczyć). Jednym słowem: katastrofa.

Parowa technologia leżąca u podstaw gospodarki Monarchii Austro-Węgierskiej potrzebowała źródła energii którym był węgiel. Na Naddunajskich Terytoriach trwały intensywne poszukiwania tegoż. Po Wielkiej Zapaści Austro-Węgier brakowało wszystkiego. Nic więc dziwnego, że Cysarzok z Cekanii zdecydował się szukać surowca tuż przy granicy z Pustkowiami, skoro dawno temu właśnie stąd pochodziła lwia część węgla napędzającego gospodarkę Monarchii. Nieszczęśliwie się złożyło, że złoża po austro-węgierskiej stronie zostały praktycznie wyeksploatowane i należało się zwrócić do Winków z zapytaniem, czy można kopać po ich stronie w zamian za uczciwy procent z zysków z wydobycia. Lokalny przywódca, Wielka Szycha Otto von Teller będąc pod wpływem alkoholu (przeznaczonej przez Jego Cesarską i Królewską Mość Franciszka Józefa II jako pomoc w negocjacjach) podpisał wszystko co trzeba. Dopiero potem się okazało, że pomimo zapewnień, że to on rządzi Pustkowiami, okazało się, że każdy zakątek tego kondominium piachu i śmieci, posiada swojego własnego watażkę i to z nim trzeba się ugadywać. A tu dodatkowo w wyniku nieporozumienia pomiędzy Kolejarzami, a Cesarsko-Królewskimi Siłami Zbrojnymi, doszło do wymiany ognia i Ci pierwsi obrażeni teraz na całe Austro-Węgry, odmawiają współpracy z kimkolwiek legitymującym się paszportem Monarchii.

Czy w takim razie Czesko-Morawska Kompania Wydobywcza zdąży z dostarczeniem pierwszych transportów węgla przed zimą która zapowiada się niezwykle srogo? Tego nie wie nikt, a sam Borys von Targersdorf powoli zaczyna rwać sobie włosy z głowy, z powodu bagna w które się wpakował. Musi zacząć działać i to stanowczo!

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych