Winktown

Oświadczenie Rady Kliki z Nuketown

- Numer 24

GRAFIKA

Oświadczenie 

Rady

Kliki z Nuketown

Od dnia dzisiejszego Klikaa z Nuketown zostaje przemianowana na Wasteland Navy (WN). Jej zadaniem będzie strzeżenie morskiej granicy Pustkowi oraz prowadzenie działań zaczepnych z flotą wroga.

Poza zwykłymi zadaniami marynarki wojennej Wasteland Navy otrzymała swoisty list kaperski od Wielkiej Szychy Otto von Tellera dzięki czemu całkowicie legalnie może zająć się piractwem i innymi takimi ,,interesami".

Klika z Nuketown posiada dość dużą i dobrze wyposażoną armię lądową oraz kilka nieruchomości w głębi kraju. Część wojska zostaje przejęta przez Strażników Pustkowi. W tym cięższe pojazdy Plutonu Zmechanizowanego. Są to: 2 czołgi postsłomagromskie (oznaczenia nieznane), 4 ciężarówki różnego tonażu, 10 opancerzonych wanów z granatnikami. Pozostałe jednostki pozostaną na wyposażeniu Wasteland Navy z racji możliwych działań o charakterze desantowym a także poscigowym w ojczyźnie.

Co do nieruchomości czyli Opactwa ,,Merling" w Winktown oraz nieużywanej bazy wojskowej Z-0 w Ruinach Starego Winktown. Przechodzą pod kontrolę Strażników Pustkowi. Swój drogą w Opactwie ulokowałem magazyn broni (skąd mam jej tylę zaraz napiszę). Uwaga na podziemia gdzie nie zdążyłem wysłać ludzi więc uwaga.

Na wyposażeniu morskim znajduje się pancernik ,,Nukersky", 5 barek handlowych i 2 wojskowe, 2 duże okręty typu ,,Rex" nieokreślonej klasy, 4 okrety podwodne typu ,,Ochan", 2 kadłuby (wielozadaniowe?) oraz mniejsze jednostki.

Jednostki lądowe które pozostaną na słóżbie WN zostaną podzielone na Piechotę Morską oraz tzw. Milicję Wasteland Navy (MWN). Ta pierwsza zajmie się chronieniem okrętów i zadaniami na wrogim terenie lądowym. Ta druga zabezpiecza bazy wojskowe WN.

Skąd mam taki arsenał? Z Garapenii. Na 3 miesiące przed zamarciem Najjaśniejszej Republiki przejąłem infrastrukturę zbrojeniową po Koncernie Zbrojeniowym ,,Ahmed" (który dawno temu przeniósł się do Brodii). Garapenia nie do końca jest na ,,chodzie" ale zadbałem o to by fabryka działała. Inną sprawą jest Iparburski Przemysł Stoczniowy który został zbudowany przeze mnie od podstaw. Stamtąd mam kilka okretów na różnym stopniu budowy. Nic nie weszło w skład Garapenskich Sił Zbrojnych których jestem (byłem) zwierzchnikiem czyli nic nie zostało im ukradzione. Mamy więc uzbrojenie z roku 1957 bo w tamten okres poszła Garapenia.

Zostałem mianowany Admirałem tej siły. To wszystko.

Podpisano:

/-/ Jan von Rainer
Generał Kliki z Nuketown
Admirał Wasteland Navy
 
Nuketown
Dnia 27 sierpnia 56 roku po bombach
 
P.S.
Zauważył ktoś że w edytorze tekstu duże litery układają się w słowo Biust?

Komentarze

prof. Sokolov

Dnia prof. Sokolov napisał:

"Zauważył ktoś że w edytorze tekstu duże litery układają się w słowo Biust?"

Powiem więcej, jest to zabieg celowy.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Tego się spodziewałem
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

No i pamiętaj, że do zadań Marynarki Wojennej Pustkowi należy również walka z morskimi mutantami. To tyle, powodzenia Admirale :)
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Morskie mutanty? Pierwsze słyszę, jakoś wcześniej nikt o nich nie wspomniał :P
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Na tym polegał jeden z dwóch haczyków tej zmiany
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Jakbyś wiedział co pływa w wodach przybrzeżnych Pustkowi, albo co nad nimi lata, to nigdy byś się nie zdecydował na podróż do naszego kraju ^_^
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

,,Jakbyś wiedział..."

Ta może jeszcze ufo i frytki do tego? o_O

Jakoś(przynajmniej na terenie Hegemonii), nie widziałem żadnego stwora latającego.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Bo zapewne uciekałeś przed mutakami i nie miałeś czasu patrzeć się w niebo.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Gdybyś mi o nich powiedział to i tak bym tą robotę wziął, wszak jestem szaleńcem. Co to za mutanty? Powinienem spodziewać się wielkich kałamarnic?
Co do tych latających to dobrze wiedzieć że takie są. Oznacza to że mają w sobie jakiś organ dzięki czemu są w stanie latać mimo anomalii. Gdyby tak kilka ich złapać...
Najbliższe miesiące zapowiadają się dość interesująco.
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Czyżby Talerz znowu wrócił do nawyku sprzedawania nie swoich rzeczy za kilka kapsli na Uranowe? No, bo skąd niby byście wzięli moją szmatę?

A tak swoją drogą to opactwo "Merling" wraz z Polami Ogórkowymi to terytorium Inkwizycji, dlatego, von Teller, zabieraj swoich pisiorów z powrotem do dziury, z której wypełźli. A niech tylko, który spróbuje zejść do podziemi - jaja przy samej dupie przypalę. Kompleks Gurken Loch to nasz jedyny przyczółek w tej dziurze i żadni Strażacy Pustkowi nie będą tam wciskać swoich malinowych nosów.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Cholera wrócił... I teraz będzie trzeba kombinować by cokolwiek zrobić. Jest Juarez, byłeś już w Monarchii?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Maikowski, Ciebie od miesięcy nie było na Pustkowiach, wszyscy myśleli, że Ty i ta Twoja inkwizytorska hałastra już dawno gryziecie piach.

Jak wygląda aktualnie sytuacja kadrowa Inkwi? Jak mi ładnie to opiszesz w felietonie, to rozważę odstąpienie Ci opactwa za symboliczny kufel Uranowego.
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Numer 24, nie, Austro-Węgry to już tylko epizod w moim gównianym życiorysie. Aczkolwiek fajnie, że dociągnęli to, co zacząłem.

Porcelanko, zastałem ją martwą to i martwą zostawiłem :D A tak na serio to nie jestem częścią Twojego porcelanowego kompletu żebym przyjmował jałmużnę. Sprawy w Perle zostawię sobie na później. Najpierw odwiedzę Psie Szczyty.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Porcelanowy postanawia przemilczeć fakt, że i zamczysko Gründen przehandlował za bezcen.

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 6 nieznanych