Winktown

Rozwiązanie Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej

- Numer 24

Oświadczenie

O rozwiązaniu Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej

 

Jako że od 3 miesięcy nic nie zostało zapisane na forum czego przyczyną są problemy techniczne, ogłaszam że Najjaśniejsza Republika Garapenii ulega rozwiązaniu. Jej terytoria stają się obszarami bez przynależności państwowej. Jeśli ktoś zamierzałby odbudować Garapenię ma do tego prawo, jednak jako pełnoprawnych spadkobierców uważa się:

Casimir de Viries - Załorzyciel i jedyny Król Garapenii.

Drogodziej Kiełczyński - Znany tu jako Emeryk Langer. Ma uzasadnione prawa jednak nie mam pozwolenia aby ujawniać konkretów.

Henryk Wespucci - Konsul, Książe Vihren i ostatni właściciel domeny.

Jan von Rainer - Trybun Wojskowy. Jeden z ostatnich aktywnych obywateli.

Samuel Radziwiłł - Ostatni Konsul Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej.

Jeśli ktoś uważa że został pominięty, proszę pisać do mnie. Poza powyższymi chciałbym podziękować za współpracę następującym osobom: Leszkowi Roskohard-Traczowi znanemu tu jako Zakapturzeniec, Kamiljanowi de Harlin von Wespucci, Arturowi Kardaczowi, Markowi Bajtusiowi, Jackowi Kmicicowi oraz Wiktorowi Vihrenowi.

 

Podpisano:

/-/ Jan von Rainer

Trybun Wojskowy Sił Zbrojnych

Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej


Epilog

Terytoria upadającej Garapenii pogrążyły się w anarchii już pół roku temu. Przyczyną zamieszek została uznana epidemia realiozy której początki datuje się na przełom lutego i marca tego roku. W chwili przybycia Drogodzieja Kiełczyńskiego w drugiej połowie czerwca siły rządowe kontrolowały okolice stolicy - Gerandum i Iparburga, gdzie pojawiły się siły Kliki z Nuketown która wykorzystała lokalną fabrykę uzbrojenia do produkcji wyposarzenia swoich jednostek na Pustkowiach. Drogodziej Kiełczyński postanowił odbudować kraj wraz ze mną. Nasze plany zostały pokrzyżowane przez problemy techniczne. Pan Kiełczyński wraz z Henrykiem Wespuccim starali się naprawić błędy, jednak minęły te 3 miesiące, obaj stracili kontakt więc podjąłem taką decyzję na co dostałem pozwolenie od Pana Wespucciego.

Komentarze

Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

I tak Garapenia przetrwała dłużej niż początkowo sądziłem. Szkoda, że założyciela Najjaśniejszej Republiki potraktowano w taki, a nie inny sposób, on by mógł ten kraj odbudować.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

A ile Pan obstawiał?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Maks miesiąc.
Harlin

Dnia Harlin napisał:

To wszystko wina Henryka, mówię Wam. Wszelkie państwa jakich się dotknie upadają: Skarland, UTN, Learven, Garapenia... W sumie można by było go posłać jako ambasadora do Sarmacji i zobaczyć jak się wszystko potoczy...
Też sądziłem, że te typki z Orientyki szybko padną, ale Garapenia świetnie sobie poradziła w tych trudnych czasach.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Akurat upadek Garapenii to była moja ostateczna wina, gdy chciałem razem z Rainerem i Samuelem to reaktywować, ale ostatecznie przez moją nieaktywność, to w sumie upadło.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Aktualnie na Orientyce istnieją trzy państwa: Pustkowia Winków, Monarchia Austro-Węgierska i Państwo Kościelne Rotria?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Potwierdzam

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 10 nieznanych