Winktown

Pierwsze działania WN

- Numer 24

Uszanowanie! Dawno nie było na łamach Nuketown Times zwykłego artykułu. Dziś to się zmieni. W dzisiejszym numerze opiszemy zajęcie Ragnaroku przez Piechotę Morską, krótko o organizowanej wyprawie do Aztec (jeśli istnieje), projekt ,,Little Kitty" oraz opiszemy zaczątki współpracy między WN a K.u.K. Kriegsmarine.

Otto von Teller przy propozycji budowy WN dość dużo naobiecywał, ale wiadomo było że to obiecanki cacanki. Dało to jednak uzasadnienie do ataku na różne przybrzeżne obiekty. Jednym z nich jest Baza Ragnarok. Baza, lub raczej miasteczko znajduje się u ujściu Wielkiej Rzeki (zwaną też Doughnay), w pobliżu Archwandielska a wzbogaciło się na samym położeniu i handlu w górę rzeki. Przez większy okres czasu należała do PFLR (Wandusi) lecz z czasem stało się niezależne. Władzę zdobył jakiś Kartel kupiecki.

Jak na dżentelmenów wysłaliśmy do nich list z żądaniem kapitulacji na co odpowiedzieli cytując:

Pierdol się

Kilka dni później wczesnym rankiem na spokojny Ragnarok od strony morza spadły pociski. To pancernik ,,Nukersky", okręty (Monitory?) ,,Winktown" i ,,Nuketown" rozpoczęły przygotowanie artyleryjskie. Ich ostrzał nie był zbyt celny. Zanotowano zniszczenie drewnianego wychodku i pałacyku jednego z członków Kartelu. Do akcji wkroczyła piechota morska która na 5 barkach wylądowała na przystani. Nie napotkali tu oporu z racji że strażnicy uciekli w głąb zabudowań. Do czasu opadnięcia mgły zajęto obszary przylegające do przystani i wyładowano większość żołnierzy, w tym 4 Sekcję - jednostkę pod osobistym dowództwem Jana von Rainera złożona z 20 zbiegłych, zawodowych żołnierzy z innych państw uzbrojonych w karabiny snajperskie i granatniki.

Problem stanowił plac w centrum ze zlokalizowanym tam burdelem ,,Żona Marynarza"  i betonowego schronu nr 84 - siedzibę władz. Z naturalnych powodów było to miejsce o największym skupieniu wrogiego człowieka na metr kwadratowy. Ogień karabinowy przygwoździł naszych uniemożliwiając dalsze natarcie. Jednak zostali pokonani przez własne pijaństwo. Gdy przybyło wrogie wsparcie, nietrzeźwi obrońcy burdelu ostrzelali ich myśląc że to nasi. Wykorzystując zamieszanie Piechota morska wpadła do budynku masakrując obrońców. W schronie natomiast nie znaleziono ani jednego przeciwnika, a jedynie dziewczyny z ,,Żony...".

Dalej było już łatwiej. Co prawda pałacyk gdzie schronili się dowódcy kartelu był chroniony przez karabin maszynowy, ale do akcji weszła ,,Czwórka". Wpierw oddział (1 oddział - 5 ludzi przyp.red.) snajperów skutecznie zdejmował kolejnych operatorów kaemu po czym oddział z granatnikami postawił zasłonę dymną. Następnie do akcji wkroczył kolejny oddział z karabinami automatycznymi. Von Rainer wraz z ostatnim oddziałem wkroczył z boku budynku gdy obrońcy bali zajęci wejściem głównym. Wyczyścił parter do którego wkroczyły z przodu budynku oddziały granatników i szturmowców. Nastąpiła żmudna walka o piętro przy wsparciu oddziału snajperów.

W międzyczasie okręty celnym ogniem zbombardowały bazę. Piechota jedynie dobijała broniących się. Ragnarok został zdobyty. Oddziałami lądowymi dowodził sam Admirał von Rainer (powinien się tym zająć major Roskohard, jednak wtedy balował w Sarmacji). Okrętami dowodził Komandor Slavo Bernic.


Rozpoczęły się przygotowania do wyprawy na terytorium starożytnego Cesarstwa Aztec. Ostatni raz taka wycieczka była wieki temu gdy teren był pod panowaniem Skarlandu a więcej o niej tu: http://www.pustkowia.org/article/195

Jednak nad Winkową admiralicją piętrzą się chmury. Jednym z problemów jest fakt nieposiadania map. Co prawda wysłano już kogoś po mapy, lecz minie duża czasu nim powróci z odpowiednimi mapami. Innym problemem jest fakt, że nie dysponujemy odpowiednim okrętem na tak daleką wyprawę. Czyżby odpowiedzią był projekt ,,Little Kitty"?


Admiralicja planuje powiększenie Wasteland Navy o jeden okręt. Określona mianem Projekt ,,Little Kitty" operacja zajmie się odnalezieniem odpowiedniego wraku. Nowy okręt będzie dużą jednostyką transportującą zaopatrzenie dla mniejszych jednostek przy dłuższych misjach. Planowane jest uzbrojenie w 2 ogromne działa, niewykluczone że na wyposarzeniu znajdzie się też kilka pocisków balistycznych krótkiego zasięgu.

Tak duża jednostka będzie wymagała równierz odpowiedniej eskorty. Bardzo prawdopodobne że ,,Little Kitty" nie skończy się na jednym okręcie.


2 tygodnie temu Admirał Andrew von Habsburg - Arcyksiąże i głównodowodzący Cesarsko-Królewską Marynarką Wojenną,  zaproponował współpracę pomiędzy K.u.K. Kriegsmarine a WN. Admiralicja w Nuketown przyjęło tą propozycję z aprobatą oraz uzyskała pozwolenie Wielkiej Szychy Otto von Tellera. Jedynym problemem jest brak zgody Jego Cesarskiej Mości Franciszka Leopolda. Znany na Pustkowiach jako Stary Pierdoła Cesarz i Król przebywa obecnie na urlopie poza Hofburgiem i nie jest w stanie jej udzielić.

Mimo tego współpraca już się zdążyła rozpocząć. Kilka dni temu K.u.K. Kriegsmarine zostało poproszone o dostarczenie paliwa do Okrętu podwodnego P-3 ,,Harold". P-3 operował ( w sumie nadal operuje) u wybrzeży Interlandu Zachodniego. Austro-Węgry odpowiedziały, i to bardziej niż oczekiwano. Na małą misję zaopatrzeniową wysłano cały Tankowiec wraz ze stosowną eskortą. P-3 został zatankowany po kilku godzinach i skierował się na nowe namiary. W podzience K.u.K. marynarze otrzymali mały podarunek w postaci 2 butelek uranowego.

Powstały już wstępne plany współpracy. Planowane są wzajemne odwiedziny. Najpierw Winkowie odwiedzą Poli (główna Baza CK Marynarki), następnie poddani Cesarza i Króla odwiedzą Nuketown. Wszystko zostanie zwieńczone wspólnymi manewrami.

Na zdjęciu: okręt P-3 sfotografowany czarno-białym aparatem.

Komentarze

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Talerz co sądzisz? Poprawił mi się styl pisarski?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Talerz co sądzisz? Poprawił mi się styl pisarski?

Ano poprawił.

Z drobnych ciekawostek: zanim Czerwoni zajęli Ragnarök, to urzędowali tam żołnierze z k.k. Armee. Organizujecie sobie manewry, ćwiczenia i ataki na cele ruchome (tutaj myślę o jakichś hasselandzkich statkach handlowych), a jakby Kłopocki się przyczepił, to wyślijcie go do mnie.

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Dziękuję za pochwałę i ciekawą informację.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Nie ma za co :)

Komentuj

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 9 nieznanych