Winktown

Dobre książki postapokaliptyczne

Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Nie będę chyba przesadnie skromny jeżeli napiszę że posiadam większą część książek z nurtu postapokaliptycznego jakie wyszły w Polsce, zarówno rodzimych autorów jak i zagranicznych.

Warto by było równocześnie rozruszać trochę Świątynię Opadu Radioaktywnego i rozpocząć jakąś dyskusję w niej żeby nie straszyła ona przechodniów tym że od lat jest nieużywana.

Zacznijmy więc może od tytułu polskiego, coby patriotycznie było. A więc polecam bardzo "Apokalipsę według Pana Jana" Roberta J. Szmidta. Zresztą sam autor nazywany jest Niszczycielem Światów bo książek z nurtu postapokalipsy to on napisał conajmniej kilka(naście). Ta była pierwsza i zgarnęła wiele branżowych nagród. Dodajmy to że autor stale aktualizuje pewne treści w niej zawarte (głównie informacje o uzbrojeniu i pojazdach) aby dostosowywać realia do rzeczywistości. Wojna atomowa wynikła z powodu konfliktu o/na Ukrainę/ie, co biorąc pod uwagę na datę pierwszej publikacji utworu można uznać za pewnego rodzaju proroctwo (zważywszy co się wyprawiało lub nadal wyprawia u naszych wschodnich sąsiadów).

Książka opowiada o Panu Janie, który postanowił stworzyć IV Rzeczpospolitę na gruzach tego co zostało po III...


Klasyka literatury postapokaliptycznej

Ta wojna właśnie się zaczyna!

Niedaleka przyszłość.

W pożodze nuklearnego piekła ginie znana nam cywilizacja. W świecie pełnym śmierci, gruzów, radiacji i chorób nieliczni ocaleni walczą o przeżycie, tworząc nowe społeczności. Jednym z nich jest niepodzielny władca wyludnionego i obróconego w zgliszcza Wolnego Miasta Wrocławia, charyzmatyczny Pan Jan, zwany także Burmistrzem. Jego twarde rządy dają nadzieję na przyszłość, a największą ambicją jest stworzenie nowej, rozciągającej się od morza do morza, Rzeczypospolitej.

Dwa lata po Armagedonie zdesperowani, wyniszczeni chorobą popromienną i głodem mieszkańcy Wrocławia stają przed nie lada wyzwaniem. Z poniemieckich tajnych schronów ukrytych głęboko w masywie Ślęży wyłaniają się zwiadowcy, wysłannicy Bastionu...

Gdy pierwsi żołnierze stają u bram miasta, rozpoczyna się bezwzględna gra o przetrwanie, z której tylko jedna ze stron może wyjść zwycięsko. A za horyzontem czai się już znacznie bardziej przerażające zagrożenie.

Kolejnej apokalipsie może zapobiec wyłącznie diaboliczny plan Pana Jana, lecz na drodze do jego realizacji znajduje się wiele śmiertelnych pułapek.


Zna ktoś?
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Książka opowiada o Panu Janie... Wiem, że jestem trochę znany w tym zapadłym jak stolec świecie, ale żeby tak mnie doceniać? Prima!

Książki nie kojarzę. Nigdy o niej nie słyszałem, ale podoba mi się to zagięcie nieodległej rzeczywistości i klimacik. :)
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

To może byś wyciągnął zaskórniaki i zakupił sobie egzemplarz? To kawał naprawdę dobrej literatury!

Wiem że lubisz gry z cyklu S.T.A.L.K.E.R., więc może coś z tego uniwersum? Niejaki Michał Gołkowski stworzył aż cztery powieści dziejące się w świecie czarnobylskiej Zony: Ołowiany świt, Drugi brzeg, Drogę do nikąd i Sztywnego i przyczynił siędo powstania cyklu Fabryczna Zona w wydawnictwie Fabryka Słów gdzie publikowane są różne cykle postapokaliptyczne (o których pewnie napiszę kiedy indziej). Szczególnie polecam z twórczości Gołkowskiego Sztywnego bo opowiada on o perypetiach prawdziwego dresiarza. Znaczy, Zony to tam tyle co kot napłakał, ale po raz pierwszy nie mamy do czynienia z bohaterem który jest jakimś supersoldatem, tylko zwykłym idiotą z blokowiska który organizuje wypady do Strefy Czarnobylskiej bo mu się siano na melanż skończyło :)

Aha! Gołkowski lubi klimaty które Ty lubisz, więc poczytaj o cyklu Stalowe Szczury, dobrze Ci radzę herr Maikowski.i
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Stary, czy Ty masz doktorat z postapokaliptystyki? :D Pobrałem kilka PDF-ów książek, które mi kiedyś poleciłeś (Mechaniczna Nakręcana dziewczyna itp.), ale brak czasu robi swoje. Zobaczę jak będzię w nadchodzące Święta, bo mój aktualny plan dnia ostatecznie kończy się padnięciem na łóżko i obudzeniem się drugiego dnia.

A w S.T.A.L.K.E.R.-a to ja już chyba z trzy tygodnie nie pykałem. Teraz cała Zona nie da mi żyć. :/
prof. Sokolov

Dnia prof. Sokolov napisał:

On ma co najwyżej doktorat z garncarstwa.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Pominę przytyki tego łachmyty Sokołowa i zaproponuję Ci w takim razie do przeczytania coś, co nie ma kilkuset stron. Wspominałem Ci w prywatnej korespondencji o opowiadaniu "Autobachn nach Poznań" Andrzeja Ziemiańskiego ze zbioru opowiadań "Zapach szkła". Opowiadanie zdobyło Nagrodę im. Janusza A. Zajdla w 2002 roku w kategorii opowiadania. Tekst opowiada o świecie w którym nie ma elektryczności, są za to parowe czołgi, mutanty i gadające zwierzęta. Miejscem akcji jest Wrocław i jeżeli ktoś będzie szukał odniesień do "Apokalipsy pana Jana" to je znajdzie w formie easter eggu :)
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Opowiadanie zdobyło Nagrodę im. Janusza A. Zajdla w 2002 roku w kategorii opowiadania.


Czy ja o czymś nie wiem? W tym Ratuszu jest jakiś tajny uniwersytet, czy co? Coś Ty robił zanim spadły pierwsze bomby? :D
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Grałem w Fallouta w ramach przygotowań do przyszłej apokalipsy ^_^

OBRAZEK
prof. Sokolov

Dnia prof. Sokolov napisał:

To screen jakieś gry na Pegasusa?
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Nie obrażaj winkowej myśli technicznej!

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych