Winktown

Do Wielkiego Mistrza pismo oficjalne

Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Hile Wielki Mistrzu Inkwizycji!

W związku z widmem wybuchu konfliktu pomiędzy Królestwem Dreamlandu/Elderlandu oraz Demokracją Surmeńską, kieruję oficjalne zapytanie do Wielkiego Mistrza Zakonu Płonącego Miecza Jana Dagobarda von Maikowskiego: Jak Pustkowia mogą skorzystać na fakcie że księciujecie w Księstwie Monderii?

Osobiście mam dwie sugestie...

Pierwsza jest taka że możemy sprzedawać broń i amunicję do niej każdej z walczących stron, nawet Kiprom. Brudne bombki atomowe, ogniopluje. Nawet mamy parę czołgów zrabowanych z koszar Frontu Ludowego które jesteśmy w stanie odstąpić po okazyjnych cenach!

Moja druga propozycja wiąże się z tym, że Wielki Mistrz załatwiłby nam trochę mundurów dreamlandzkich/elderlandzkich/monderyjskich żołdaków lub chociaż surmeńskich, nawet jeżeli będą one ściągnięte z trupów. Grupa Winków byłaby w stanie przeniknąć na tereny walk i mogłaby (korzystając ze swojego talentu aktorskiego) wcielić się w role wojskowych dezerterów rabujących biednych chłopów i palących wsie. I wszyscy byliby szczęśliwi, łącznie ze rdzennym pospólstem które mogłoby sobie rościć odszkodowania od Skarbów Państw za poniesione straty doznane w wyniku prowadzonych działań zbrojnych.

Sugeruję rozważyć propozycje. Na pewno pozytywne rozpatrzenie prośby władz Wolnego Miasta Winktown mogłoby się przyczynić do poprawy sytuacji Inkwizycji na Pustkowiach, a nawet częściowego zdjęcia embarga którym objęta jest mieszanka zapalająca do Waszych miotaczy ognia.

Podpisano:
(-) Otto von Teller
Wielka Szycha z Pustkowi

Post Scriptum:
Liczymy na pozytywne rozpatrzenie naszych sugestii. W innym wypadku mogą ujrzeć światło dzinne (oczywiście całkowicie przez przypadek) kompromitujące Wielkiego Mistrza zdjęcia z jego wizyty w klubie ze striptizem Pod Nogami Cesarza Łukasza Augusta datowane na listopad Anno Wandi.
Herr Juarez

Dnia Herr Juarez napisał:

Hile Jaśniejący Przywódco Herezji!

Inkwizycja wraz z dworem Książęcym w Hanssii wielce docenia podsuwane przez władze w Winkstadt sugestie. W naszej wspaniałomyślności jesteśmy gotowi przychylić się do obydwu propozycji wierząc, że wspomoże to naszą sprawę, która powinna być realizowana przy pomocy wszelkich środków. Jednak mamy pewne zastrzeżenia.

Mianowicie, wojska monderyjskie nie chciałyby zbyt dużej eskalacji konfliktu w następstwie zaopatrzenia obydwu stron w broń atomową. Mogłoby to spowodować wyniszczenie zarówno Monderii jak i Surmenii przez co bylibyśmy narażeni na ciągłe wizyty heretyckich band z Winkische Wastelandu. Całe to heretyckie ścierwo ociekające pianą i fekaliami, które Inkwizycja stara się trzymać tutaj wypłynęłoby na 1/3 Ostii do czego oczywiście nie możemy dopuścić. Wiemy, że Winkowie z pewnością wykorzystaliby tą sytuację na swoją korzyść. W związku z tym jesteśmy gotowi przyjąć wszelkie uzbrojenie nie związane z wykorzystaniem energii atomowej za co sowicie zapłacimy z rezerw Elderlandzkiego Skarbu Królewskiego książęcych.

Sprawę mundurów również załatwimy jednak nie bierzemy odpowiedzialności za ewentualne epizody z masową wszawicą, cholerą, czy epidemią zespołu Domestosigosa. My dostarczamy, Wy się martwicie. Liczymy także, iż władze w Winkstadt wezmą pod rozwagę pokaźne zbiory akt, które Morte Vult zebrało w okresie 52/53 Po Bombach, dotyczące gnuśnych skrzywień o charakterze heretyckim, niejakiego Otto von Tellera ps. "Talerz". Zaręczamy, że owe akta zostały pieczołowicie skatalogowane i zapieczętowane przez naszych Skrybów, lecz zawsze jest ryzyko wypłynięcia tych materiałów do mediów. Jak wiadomo dziennikarskie hieny potrafią wykopać wszystko co tylko uda im się zwąchać.


Podpisano:

(-) Jan Dagobard von Maikowski .
Herzog von Monderland und Großmeister des Ordens des Brennenden Schwert

Post Scriptum:
Inkwizytorzy od dawna nie mieli żadnego zajęcia więc "spacer" do wcale nie tak odległego Winkstadt może im dobrze zrobić. Dzięki koneksjom w na Morenice, Inkwizycja posiadła silną protekcję, a nowy szlak zaopatrzeniowy wiodący przez Austro-Węgry umożliwi suwerenność ekonomiczną Zakonu. Żywimy głęboką nadzieję, że teraz rozumiecie swoje położenie. A jeśli nie... Niech herezja zapamięta - Inkwizycja to rzecz święta!
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Wielki Mistrzu Inkwizycji i Księciuniu Monderii!

Przemienienie całego kontynentu orientyckiego w radioaktywne pustkowia leży jak najbardziej w interesie całej społeczności Winków. Od lat realizujemy ten plan poprzez zanieczyszczanie atmosfery promieniowaniem wyciekającym z nieszczelnych instalacji Elektrowni numer 5 w Gnarp's Town.

Skoro jednak wojska monderyjskie nie są zainteresowane zakupem broni nuklearnej, która mogłaby doprowadzić do ich zniszczenia, to możemy zaoferować bogatą ofertę karabinów z demobilu i używanych maszyn bojowych starszego typu. Wiele z nich ma ponad 50 lat, ale możemy zagwarantować że co najmniej 1/3 jest jeszcze sprawna. Resztę można wykorzystać jako pulę części zamiennych na wypadek awarii sprzętu które zdarzają się dosyć często. Armia monderyjska ze swoimi muszkietami powinna być do tego jednak przyzwyczajona.

Informujemy jednak że nie interesują nas papierowe pieniądze. Dla Winków dużo większą wartość ma zapłata w zapasach żywności, tudzież środkach medycznych. Morfinę możemy przyjmować litrami.

Jeżeli chodzi zaś o mundury wojsk surmeńskich, to proszę się nie martwić o zdrowie naszych obywateli. Naukowo udowodniono że większość standardowych wirusów i bakterii umiera z chwilą zetknięcia się z ciałem Winka. Albo na skutek choroby popromiennej, albo z przepicia.

I niezmiernie nas cieszy fakt że Zakon Płonącego Miecza tak interesuje się przedstawicielami naszych władz. Prominentni obywatele Pustkowi czują się bezpieczniejsi kiedy wiedzą że za ich plecami czai się kilku przedstawicieli Świętego Officjum skrupulatnie notujących każde ich posunięcie. Mają pewność że zawsze wrócą do domu lub że ktoś im odda ich zagubioną sakiewkę z kapslami.

Podpisano:
(-) Otto von Teller
Wielka Szycha z Pustkowi

Post Scriptum:
Władze w Winktown mają głęboką nadzieję że Inkwizycja pamięta jeszcze jak to władze Winktown spoglądały na Zakon przychylnym okiem, kiedy ten dostawał wpierdol od Frontu Ludowego. Władze w Winktown mogą tera spojrzeć przychylnie na chłopaków majora Radzieckiego, który jest wkurwiony po ostatnich dreamlandzkich porażkach i może chcieć odreagować stresy. Np. sprawdzając osobiście co słychać na zamku Gründen.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych