Winktown

Prace na platformie Atlantis

Czarny Admirał

Dnia Czarny Admirał napisał:

Od pewnego czasu wyposażeni w lornetki ludzie zamieszkali na Zielonych Wyspach mogli zauważyć przezeń z daleka dziwnie wzmożony ruch statków i czegoś, co uznali za pływające żurawie w okolicach platformy "Atlantis". Było to o tyle intrygujące, że od dawna zupełnie nic nie działo się w tamtych rejonach. Czyżby Wandusi zaczęli w końcu coś robić z tą platformą?

Jacyś ludzie co chwilę montowali niezidentyfikowane elementy do platformy. Co ciekawe, kolejna grupka robotników pracowała w pewnym oddaleniu od platformy, jakby wznosząc zupełnie nowy obiekt. Czym może być?

OBRAZEK
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Czymś co wkurwi majora Radzieckiego, to pewne.
Czarny Admirał

Dnia Czarny Admirał napisał:

Nad okolicami Zielonych Wysp obok okrętów coraz częściej zauważane były dziwne obiekty latające. Jednemu z przechodniów udało się sfotografować jeden z takich obiektów; fotografia została przebadana przez naukowców i nie nosi śladów stosowania grafiki komputerowej. Czym mógł być?

OBRAZEK


Jak zazwyczaj w wypadku takich incydentów, najczęściej mówi się o przybyszach z kosmosu i ich statkach kosmicznych, nie brakuje jednak i innych teorii, mówiących między innymi o hipotetycznym związku zajść z tajemniczym programem "Gotterburg 2.0". Smaczku sprawie dodaje fakt odnalezienia przez jednego z przechodniów w Lostferas kartki z planem jakiejś nieznanej maszyny:

OBRAZEK
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Nie do końca takie nieznane. Przed Wielką Wojną, Rzesza eksperymentowała z podobnymi pojazdami. Podobno miały służyć do podróży poza orbitę Pollinu, a także jako odpowiedź na te, no... samoloty! Czyżby, projekt "Gotterburg 2.0" dotyczył odgrzebywania starożytnej technologii słomagromskiej? Jeden Harold wie, co tam "Słoma-Tech" opracowywał w swoich laboratoriach rozsianych przecież po całym kraju...

OBRAZEK
Czarny Admirał

Dnia Czarny Admirał napisał:

Dziwnych wydarzeń obserwowanych przez ludzi z Zielonych Wysp nie nastał kres. Na okręty, niegdyś pływające nieustannie na morzu na południe od Pustkowi, ludzie co chwilę ładowali jakieś dziwne przedmioty. Okręty nie poruszały się już w obrębie wód przybrzeżnych i nie dowoziły części na platformę Atlantis, jak do niedawna, lecz odpływały siną w dal na zachód, pełne zapasów, jak gdyby ruszały w daleką podróż. Poza jednostkami pływającymi, mieszkańcy Wysp mogli zauważyć również dziwne obiekty na niebie. Były takie same, jak te niedawno widywane przez nich, uznawane przez niektórych za statki kosmiczne obcych. Podobnie jak okręty, również i te zmierzały w kierunku północno-zachodnim.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Rozkradają majątek Pustkowi?!? Ja im na to nie pozwolę! Co z tego, że od kilkudziesięciu lat leży odłogiem i tylko kurz zbiera? To są pozostałości po Rzeszy Słomagromskiej, czyli są nasze. Mając to na myśli, mam na myśli, że są MOJE!!!
Czarny Admirał

Dnia Czarny Admirał napisał:

Towary były ładowane w portach Księstwa Lostii, nie na Pustkowiach. Nie ma tam prawie nic, co by pochodziło z Pustkowi.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

W takim razie mogę tylko zgadywać, ale pewnie na tych okrętach wywożony jest majątek ex-Naczelnika Garapenii, Casimira de Viriesa. Podobno władze Najjaśniejszej Republiki, skazały go na wieczystą banicję za nieudaną próbę przejęcia władzy w kraju. Tak kończą Ojcowie Narodu, jak się pozwoli wprowadzić republikę i da władzę ciemnemu ludowi.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych