Winktown

Witajcie Towarzysze!

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Nie jestem zainteresowany.
Iwan

Dnia Iwan napisał:

Od dawna nie mam pomysłu na rozwój blaszaków. Może jakaś zmiana formuły by pomogła? Robokomuna? Hmm?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

I co, powołasz Związek Socjalistycznych Republik Robotów w miejsce Techrzeszy? :O
Iwan

Dnia Iwan napisał:

Skoro jakiś wirus wkradł się do systemów Techrzeszy, to może połączymy go z jakimiś zbiegami od Wandusów i reaktywujemy szerzenie "lepszej idei" w Winktown?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

A której lepszej idei po już gubię się w ich zliczaniu? Zawsze możesz ruszyć na ziemie Frontu Ludowego i przejąć tam władzę siłą, bo majora Radzieckiego widuje się obecnie tam tak samo często jak Dziadka Mroza.
Iwan

Dnia Iwan napisał:

Jeszcze lepszej od wandejskiej, jakiś miejscowy wymysł. No co jak co, ale ty, Talerz, najbardziej się orientujesz w mentalności mieszkańców Pustkowi.

Skoro Radzieckiego nie ma, to się u Wandusów dyscyplina posypała, a ludzie rozleźli w poszukowaniu "lepszego życia". Na wieść o tym, że w Techrzeszy też słabo, to część z nich udała się tam poszabrować. Jak zobaczyli na miejscu, że w sumie nie jest tak źle i można się osiedlić, to uznali, że tak w zasadzie idee "lepszego" (czyt. swojego) komunizmu można szerzyć i z Techrzeszy.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

I tak powstał Komunizm-Pietronizm. Przekuj słowa w czyn. Może zawiśniesz na stronie głównej Mandragoratu Wandystanu tuż za Towarzyszem Wandą. Tytuł z Cara na Prezydenta pan zmienił... chyba że coś pomyliłem... właśnie... co tam się stało w tej Brodii?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Herr Imperatörze!

Raczyła Wasza Robotyczność zapomnieć, że sama wydała rozkaz eksterminacji ludzkości na ziemiach należących do Techrzeszy po tym jak spora liczba uchodźców osiedliła się w okolicach Bern i rozpoczęła szczęśliwe (acz krótki) życie na ziemiach Imperium Machin.

Wątpię czy prędką znajdą się następni idioci chętni na emigrację do Techrzeszy.
Kamiljan de Harlin von Wespucci

Dnia Kamiljan de Harlin von Wespucci napisał:

Kamiljan po posprzątaniu zombiaków w południowym San Romero, ukradł rewolwer, który dostał od Szalonego Łowcy Zombie i uciekł z tegoż miasta w stronę morza. Kapsle z pracy w frakcji Łowców były marne, a praca nieciekawa. Wsiadłem do łódki i popłynąłem nie wiadomo gdzie, gdzieś na lewo. Wypiłem kilka butelek wódki i zasnąłem.

Wreszcie obudziłem się przy brzegu, obok jakiegoś maleńkiego miasta. Stały obok niego 2 statki w budowie. Właśnie dotarłem do Amnezji! Z braku lepszego pomysłu, postanowiłem przyłączyć się do nowej frakcji Czarnej Floty i zostałem wiceadmirałem!

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych