Winktown

Sprawa Zombie

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Zwołuję posiedzenie ds. zwalczenia plagi Zombie z San Romero.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

20:00 Ratusz Nuketown
Jan von Rainer wraz z pułkownikiem von Gerenem palą cygara w biurze rady. Otoczeni stertą plakatów propagandowych i butelek zdawało się im spędzać tak każdy dzień. W pewnym momencie chrapliwym, leniwym tonem Rainer pyta się pułkownika:
- Ej... Gdzie jest Bernic?
- Eeee... Ehh... Walczy z... Piratami... Na statkach. - odpowiada Geren.
- Aha... Aaaa... Gdzie jest Ostrich? - dopytuje się Rainer.
- Walczy z... Zombie... Chyba...
- Jak długo?
Geren wyciąga się po poszarpany kalendarz leżący na stole. Ociężale przewraca kartki orientują się że minęły 3 tygodnie odkąd Ostrich walczy z plagą zombie. Gdy usłyszał to Rainer, odrzucił cygaro, wstał i powiedział do pułkownika energicznie:
- Zostań tu i pilnuj dobytku. Ja idę pomóc naszym.
Ubrał swój płaszcz i wyszedł. Geren tylko nieznacznie machnął ręką i nalał wina do kieliszka.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Z notatnika poległego żołnierza.
,,Cholera, zombie są wszędzie! Ten cały Ostrich nie wie jak z nimi walczyć. Ustawia platformy z których strzelamy. A co jeśli będzie trzeba pójść na stronę!? Rany, dzisiaj zawaliła się jedna. Nagle przyjechał Rainer z trzema ciężarówkami a w jednej wielki karabin, chyba przeciwpancerny. I strzela z tego karabinu a pociski wybuchają u celu, niszczącz 10 zombie Na strzał. Rainer powiedział, że mamy siadać do ciężarówek i robić stamtąd. Ciekawe jest że to działa. Dopiszę później, idę się teraz odlać."
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

22:00 Obóz na pustyni na północny-zachód od Nuketown

- Szefie! - Krzyczy Ostrich do Rainera który rąbie zwłoki siekierom.
- Szefie! - Powtarza Ostrich. Rainer przestaje rąbać.
- Szefie, nie powinniśmy walczyć z zombie?
- Przecież walczymy. - Odpowiada 24.
- Szefie, to są zwykli ludzie.
- Serio? W ciemności wyglądali na zombie.
- Oni siedzieli w oświetlony obozie. Czy to nie jest gang Piętaszków który nas zdradził kilka miesięcy temu?
Rainer milcząc wrócił do rąbania komuś głowy. Po chwili odpowiada.
- Być może. Wreszcie dopadłem skurwysynów. - Rainer wyjął manierkę z trunkiem i wziął kilka łyków. Po chwili zwrócił się do Ostricha.
- Pułkowniku, zdołałeś się połączyć z Winktown?
- Tak, ale nikt nie odpowiada.
- Cholera, mam nadzieję że Talerz w końcu coś z tym zrobi!
Wtedy do obozu wyjechały 2 motocykle. Wyszedł z nich żoĺnierz i zdał raport Rainerowi.
- Horda Zombie 3 kilometry od nas. Dotrą tu za pół godziny! - Jednym tchem się wypowiedział.
- Zbieramy się! - Krzyknął 24 na swoich ludzi którzy zaczęli podpalać namioty oraz zbierać łupy na Ciężarówki. Zaczął padać śnieg a Rainer spojrzał w czarne niebo. To była wyjątkowo zimną noc.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Po kilku miesiącach walki sytuacja została ustabilizowana. Mimo tego zombie zdominowały obszar do Doughnay River. Ludziom i mutakom pozostały nieliczne enklawy. Pustynia stała się upiornie cicha...
Inkwizycja ukryła się w swoich miastach i twierdzach. Gildie niewolnicze mogły skorzystać z ich pomocy, jednak większość pozostała W swoich lokacjach. Nie mając nic do stracenia gdy siły Kliki się wycofały rozpoczęli rozpaczliwą walkę. Losy obu frakcji nie są znane. Miesiąc temu straciliśmy wszelki kontakt. Czasami na patrolu moi ludzie w zamieci widzą światła które szybko gasną. Słyszą krzyki i głosy milknące gdy się do nich podjedzie.
Klika z Nuketown obsadziła Sicz Jareth, Motown oraz Winktown. Wokół Nuketown zostały wybudowane fortyfikacje a te chroniące Winktown zostały wzmocnione. Kolejarze w porozumieniu ze mną obsadzili Emporium i Zaporę. Taki plan B gdyby umocnienia nie wytrzymały zakładał ewakuację za Doughnay. Plan B... Właśnie... A czy mieliśmy plan A?
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pewna myśl... zbombardować San Romero bronią nuklearną. Jednak pojawiało się parę problemów. Magazyny nie są strzeżone jednak jedyną osobą która zna ich lokalizację jest Otto von Teller. Ten z kolei nie był ostatnio publicznie widziany. Czasem w Ratuszu widziane są światła. Chyba tylko to trzyma szubrawców z daleka.
Jest jeszcze inny plan ale o tym innym razem. Trwają już przygotowania.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 5 nieznanych