Winktown

Wykonywanie Zadań dla Kliki

Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Trochę krótki ten czas

Więc postanowiłem razem z moją sekcją plutonu zmotoryzowanego działać i pierwszym celem naszej misji było dokonać zwiadu San Romero. Oczywiście miasto mi było kiedyś znane, bo w końcu kiedyś je podbiłem, jednak podczas mojej nieobecności mogło się wiele zmienić. Więc rozkazałem ruszyć do San Romero. No zombiaków było więcej, niż za czasów gdy je podbijałem. Jedyną dobrą wiadomość, to było to że moi ludzie nie wykryli żadnego przywódcy zombie i tych najtrudniejszych do pokonania zombiaków, więc jakby nie patrzeć to wielkie pocieszenie dla mojej niedoświadczonej załogi. Jedynie sierżant Peter Fraust był doświadczony w bojach, bo jest weteranem z Podbojów Hegemonii. Oczywiście zwłok ludzkich było raczej mało, za to jak wspomniałem wcześniej, zombiaków było od groma. Jednak ze względu na krótki termin, nie zrobiliśmy dokładniejszego zwiadu, bo moja sekcja jak wspomniałem jest niedoświadczona i potrzebowała by więcej czasu na infiltrację całego San Romero. Także ruszyliśmy do Winktown znaleźć zabłąkanego robota. Ten robot był łatwy do znalezienia i nie był jakoś groźny, mimo że wygląd pokazywał inaczej. Praktycznie nie miał amunicji, a był to robot bojowy typu C RBC-1. Schwytaliśmy go w średnim stanie, wprawdzie nie było tragedii, ale potrzebuje on kilku napraw. Także na ten moment udało się zrobić w połowie zadanie główne i I zadanie dodatkowe.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Cóż myślałem że taki czas jest w sam raz. Skoro Pan Oficer K na piechotę dotarł na miejsce w 5 godzin, myślałem że ten czas jest odpowiedni, tym bardziej że ma Pan samochody.
Raport poznany. Może zrobić Pan sobię przerwę, choć ta przerwa też będzie poniekąd misją...
Uzyskałem pozwolenie od Wielkiej Szychy von Tellera na zakwaterowanie się w Opactwie. Dotychczas należało ono do Inkwizytorium. Ostatnio nie miałem czasu się rozgościć więc pańskim zadaniem będzie:
- Zbadanie górnej części opactwa.
- Załorzenie czujników ruchu na wejścia do podziemi.
- Zabezpieczenie budynku (słupki przy wejściu źe teren wojskowy, wywiesić sztandar w oknie wierzy i w kwaterze glównej).
Spokojnie, Inkizytorów tam raczej nie ma, a jeśli są to chyba zbyt leniwi by wyjść na powietrze. Dawno Perła Pustkowii nie zaznała ich obecności.
Zadanie samo w sobie jest dodatkowe.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Myślałem że na misje będę miał 2 dni do zrobienia jej, ponieważ opisać ją szczegółowo w tak krótkim czasie, jest nierealne

A więc zacznę od 2 Zadania Dodatkowego z Misji 1:
Więc Trottel jest już bezpieczny i nie wymagało już to ingerencji naszej sekcji.

A teraz czas na operacje w przerwie:
Więc Inkwizytorzy na nas patrzyli i to bynajmniej nie na jak wybawców, a jak na wrogów. Mimo to żaden z nich nie miał zamiaru nas atakować. Zbadaliśmy całą górną część opactwa i wszystko było w porządku. Potem założyliśmy czujniki ruchu na wejściu do podziemia, również bezproblemowo, choć było to czasochłonne, ze względu że w podziemiu były kręte tunele. I ostatnią sprawą było zabezpieczenie budynku. Tu już były 2 problemy, bo po pierwsze jednak nadeszła grupa Inkwizytorów, składająca się z 9 osób, gdzie głównym uzbrojeniem były miecze i koktajle mołotowa, z wyjątkiem przywódcy tej grupy który posiadał rewolwer. Po drugie ostatnia mała garstka klanu piętaszków postanowiła zaatakować te tereny. Jednak nie spodziewali się, że my będziemy tu zabezpieczać tereny, dodatkowo ci Inkwizytorzy co nas obserwowali, z logicznych powodów postanowili się bronić przed tą mała garstką klanu piętaszków. Co do walki z tą grupą Inkwizytorów, co nas atakowała, bez problemu odbiliśmy atak, gdzie po ich stronie był 1 zabity i 6 rannych, a po naszej tylko 1 ranny od poparzenia wynikającego z koktajla mołotowa. Natomiast ostatnia garstka Klanu Piętaszków została prawie całkowicie rozgromiona przez resztę Inkwizytorów, przeżył tylko 1 osobnik z Klanu Piętaszków i tym samym był ostatnim żyjącym gangsterem Klanu Piętaszków. Oczywiście dokończyliśmy zabezpieczanie budynku, sztadar został wywiesiony i czekamy teraz na dalsze rozkazy.


ps.czy po tej misjo-przerwie dasz awans na Majora? W końcu wykonałem 2 misje oraz kiedyś byłem psychopatycznym łowcą zombie, co potrafił każdy rodzaj zombiaka zabić bez problemu
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Jutro przybędą zwykli żołnierze i się udomowią na dobre w Opactwie. Zostawcie kogoś żeby miał na oku Inkwizytorów przez noc. Jeśli będą schodzić do podziemi lub uciekać, zabić na miejscu.
Martwi mnie fakt że dotąd myślałem że wyeleminowałem wszystkich pietaszków, a Ci się jedynie schowali. Zdrajców nienawidzę najbardzie na świecie i należy im żądać bolesną śmierć. Tak zróbcie jeśli znów się na nich natkniecie.
O awansie pogadamy po jutrzejsze misji, której szczegóły będą przekazane prywatnie.
To wszystko!
Spocznij i dobranoc!
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Co do piętaszków, to został już tylko ostatni ocalały z nich. Prawdopodobnie albo dołączy do innego klanu, albo będzie się chował i próbował rekrutować kogokolwiek do klanu.

Natomiast w nocy nic specjalnego się nie wydarzyło, chociaż aż mnie zdziwiło że nic ciekawego się nie wydarzyło. Praktycznie prócz nas była pustka, Inkwizytorów których z rana widzieliśmy, poszli sobie gdzieś w nieznane miejsce... Jedynie tak naprawdę czego potrzebowaliśmy to jedzenia, bo przyznaje skończył nam się prowiant i przydałaby się jakaś dostawa żywności.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

No i czas na misję 2:
Tym razem nasza sekcja zmotoryzowana, musiała zająć się transportowaniem naukowców z Winktown do bazy Z-1 pod Nuketown. Towarzyszyli nam funkcjonariusze KWRK. Droga była dość długa. I ku kolejnemu zaskoczeniu za nami jechał ostatni z klanu Piętaszków na motocyklu. Nie wiadomo czy zwariował, ale w każdym razie postanowił zaatakować moją sekcję. Z tyłu były 2 zardzewiałe, aczkolwiek opancerzone Combiki, z której strzelali żołnierze za pomocą rewolwerów austriackich. walka co ciekawe była dość zacięta i nawet udało się ostatniemu Piętaszkowi strzelić w oponę 1 z 2 zardzewiałych combików opancerzonych, co spowodowało że ci musieli wracać do Winktown, by naprawić pojazd. Natomiast w końcu do akcji wszedł kolejny zardzewiały pojazd opancerzony, z wyjątkiem że był to Van, a w nim żołnierze z karabinami austriackimi! No i w końcu udało się zabić ostatniego z klanu Piętaszków, co myślę że to bardzo dobra będzie wiadomość dla Generała Jana von Rainera.
Tymczasem przed sobą widzieliśmy kolejnych, aczkolwiek już mniej groźnych przeciwników-
-Zombizowanych Siekierników. Jako że jedynym ich atutem jest szybkość, to postanowiliśmy ich po prostu rozjechać i ewentualnie powystrzelać z granatnika który znajdował się w ciężarówce opancerzonej. No i jak rozkazałem, tak moja sekcja zrobiła i ruszyła dalej. W końcu dotarliśmy do Nuketown i informuje że wszyscy naukowcy są cali i zdrowi. Dodatkowo zabiliśmy ostatniego z klanu Piętaszków po drodze. Jedynie 1 combik musiał jechać do naprawy w Winktown. Ale tak, to melduje że misja została wykonana!
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Poznałem raport. Cieszę się że problem zdradzieckiej chołoty został rozwiązany. Wieczorem uzyskasz stopień majora.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 6 nieznanych