Winktown

Akcja Kolonializacyjna

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Podczas gdy Talerz balował w Suderlandzie Rainer kontynuował kolonializację Garapenii. Dzięki trójstronnej zgodzie zawartą pomiędzy tą dwójką a jednym z liderów Gildii Łowców niewolników Ci niebawem dotarli na wyspę. Rozpoczęli wyprawy w głąb lądu które w niedługim czasie zaowocowało około setką niewolników. Zostaną oni wykorzystani w latyfundiach jak to zaczęto nazywać powstające rancza.
Pojawiły się plotki jakoby Profesor Sokolov rozpoczął pracę nad mapą podbitych terytoriów. Rainer z kolei ponaglał Talerza aby ten napisał dokument o aneksji tej ziemi. Wykorzystując swoje kontakty w Austro-Węgierskim półświatku uzyskał nawet rolkę 3-warstwowego papieru aby miał na czym pisać oraz butelkę absyntu aby wspomóc wenę twórczą przywódcy winków.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Oj przepraszam, miałem to zrobić wcześniej z tymi papierami, ale draka na Pustkowiach Suderlandzkich dosyć mocno mnie zaabsorbowała.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Po powrocie z urlopu Rainer zebrał ludzi wypełnić postanowienia traktatu. Wyruszył z Nuketown na czele części floty. Celem miasto Vihren. Ziemia ta miała zostać przekazana profesorowi Sokołowowi który został włodarzem tej ziemi, póki co jedynie na papierze.
Do miasta flota przypłynęła wczoraj wieczorem. Na przystani spotkali bobrzych zwiadowców wysłanych tu miesiąc wcześniej. Ci zdali raport z którego wynikało, że ponad półmilionowe miasto było niemalże puste. Wraz z upadkiem kraju upadła też gospodarka a w tak dużej aglomeracji trudno o jedzenie. Ludność zmarła z głodu lub przeniosła się Na przedmieścia. Odnotowano ślady walki a nawet kanibalizmu.
Po zabezpieczeni rejonu kompania logistyczna przygotowała prowizorycznie fortyfikacje na obszarze dawnego portu. Sekcja Radiofonii została wysłana w głąb miasta do jego najwyższego budynku. Niebawem nad nim zauważono zieloną flarę - obiekt zabezpieczono bez walki. Gdy logistycy ufortyfikują obszar oznaczony nazwą ,,Cytadela" wyruszą tam aby zainstalować wieże radiową. Zostanie użyta aby porozumieć się z Winktown gdzie profesor zapewne zażywa kobiecego towarzystwa.
Przed południem do portu zawinął okręt W-3 ,,Nuketown" i 2 inne statki. Na pokładzie znajdowali się łowcy niewolników i pojazdy Piechoty Morskiej. Gildia łowców zajęła kilka budynków na zachód od Cytadeli. Rainer przygotowywał swoich ludzi do rajdu na Ochan. Miasto to w czasach Garapenii miało problemy z aktywnością geologiczna. Nieraz okresowo część miasta była zalewana przez ocean. Okoliczne wody były zbyt niebezpieczne dla okrętów, droga ladowa była jedyną brana pod uwagę.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Do Ochan 24 wyruszył tydzień po pojawieniu się w Vihren. WN miała siły w liczbie 20 ludzi z elitarnej 4 sekcji w 4 cieżarówkach - dowodzenia, transportu, na łupy i sprzęt. Na trzech innych jechali łowcy niewolników. Wyprawa była trudniejsza niż się spodziewano. Po kilku dniach spotkaliśmy jakieś plemię które chciało użyć nas aby zniszczyć inny wrogi szczep. Łowcy niewolników wyruszyli gdzieś w góry a my rozbilismy obóz. Wieczorem ludzie Ci nas napadli. 100 motłochu na 20 elit to nierówna walka a jeśli wziąść pod uwagę naszą broń maszynową i granaty przeciw ich wysłużonym karabinom i kamieniom to nie mieli z nami szans. Wybicie napastników zajęło pół godziny. Następny dzień polegał ma szukaniu w zaroślach ukrytych przed nami kobiet i dzieci. Ruszyliśmy z tego miejsca dopiero po tygodniu. Czekaliśmy na Łowców niewolników którzy wrócili z własnymi niewolnikami. Nie mogąc ich zabrać czekaliśmy na okręt przysłany z Vihren. Gdy w końcu odpłynał niewolnice należały już do Sokolova. My natomiast ruszyliśmy. W pewnym momencie pomyliliśmy drogi i pojechaliśmy na północ. Teraz siedzę kilka kilometrów od naszego celu, złapaliśmy gumę w wozie z łupami. Wysłałem zwiadowców którzy powinni wrócić do rana.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 4 nieznanych