Winktown

Uszanowanie

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Jako że zostałem poproszony o przedstawienie swej historii to ją teraz przedstawie. Na koniec też zadam 2-3pytania mnie frapujące.

Pierwszą rzeczą jaką pamiętam jest jakaś dziura. Obudziłem się w grocie niewiele pamiętając. Otępiale rozejrzam się wokół. Światło słoneczne przez niewielką dziurę oświetlała ,,pomieszczenie". Prócz jakiegoś uzbrojonego trupa i skał było puste. Spróbowałem wstać jednak szybko wylądowałem na ziemi. Osłabiony doczołgałem się do zwłok. Zbroja samurajska to niecodzienny widok na pustyni. Dopiero jakiś czas późniem dzięki historii tych ziem przed Słomagromem opowiedzianym przez von Tellera zrozumiałem czemu to tu było. Zobaczyłem miecz który zabrałem.
,,spokój twej duszy..."
Postanowiłem zobaczyć co mam przy sobie. Nóż, konserwa, lina - cały mój dobytek na tą chwilę. Poszarpany płaszcz który nosiłem na szczęście był podpisany.
,,Jan von Rainer... Numer 24.. co to za numer... Nie ważne. Musze się stąd wydostać."
Spojrzałem na dziurę - musiałem tu wpaść - urwałem ozdobny element z hełmu wojownika, przywiązałem linę otrzymując hak. Następnie zjadłem zawartość konserwy odzyskując siły. Po kilku próbach hak zaczepił a ja wspiołem się na powierzchnię.
Widok pustyni i kilku przysuszonych drzew nie napawał optymizmem. Jedyne co mi pozostało to ruszyć przed siebię.
Wydarzenia z dziurą miały miejsce kilka miesięcy po wojnie z robotami Pietrowa. Przez resztę czasu przemierzałem pustkowia z różnymi grupami nomadów nie ingerując w sprawy pustkowi. Tak wyglądały 2 lata stalkowanie Winktown. Przedwczoraj grupa z którą podróżowałem trafiła do stolicy w tórej dotychczas nie byłem. Postanowiłem pozostać na stałę i zacząć nowe życie. Dołączyłem do Strażników Pustkowi i patroluję ulicę Winktown w majestacie prawa.

To moje pytania:
Gdzie podziali się przywódcy innych frakcji tj. Pietrow, Juarez i Radziecki?
Co jest z kundlem i kto tym razm pozostawił barmana?
Skąd pochodził Pawełek który próbował nadać prawo państwu pogrążonemu w anarchii?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Urzekła mnie Twoja historia Numerze 24...

Odpowiem teraz na Twoje pytania:
- Iwan Pietrow został carem w Brodrii i tam się aktualnie spełnia jako lokalny tyran. Juareza pochłonęła realioza już jakiś czas temu i nawet nie angażuje się w działania niepodległościowe Monderii. Radziecki z tego co się orientuje, to po epizodzie w Dreamlandzie, wrócił do Wandystanu.
- W barze panuje aktualnie samoobsługa.
- Do końca nie wiadomo, ale przyjmuje się, że Plata pochodził z Sarmacji.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Heh, niewiem jak go Talerz namówiłeś, ale widocznie ci się udało. W końcu bycie samotnym strażnikiem pustkowii, to tobie nie wypada.

Witam cie nowy. Skoro tu przybyłeś mam też tylko 2 pytania:
-Czy ten rewolwer co trzymasz na avatarze to jest z przed czasów wybuchu bomb atomowych,
czy pożyczyłeś go od tej frakcji komunistycznej by zdobyć tu większy hype u Talerza?
-Jakie masz nastawienie do zombie i mutaków?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Szanowny Łowco Zombie do Strażników sam się zgłosiłem, rewolwer to samoróbka. Co do zombie to strzelać zanim on ugryzie. Z mutakami to zależy czy jest agresywny.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Łowca w ogóle prezentuje proludzką postawę. Niedługo zacznie pewnie strzelać do każdego, kto chociaż troszkę jest zmutowany. Shame Łowco, shame!
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Może to nawet lepiej. Niech się bawi, ale w okolicach San Romero. Mam taką ambicję budowy Floty Puskowi z prawdziwego zdarzenia, a do tego potrzebny jest port. Port, którego władze centralne narazie nie kontrolują.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Ogólnie mieliśmy kiedyś port w Nuketown, ale aktualnie miasto kontrolują mutaki. Zadokowany był tam pancernik "Nukersky". Jak dasz radę, możesz spróbować odbić dzielnice portową z rąk Hordy. Kiedyś nawet istniała tam pewna społeczność, ale co się z nimi stało, tego nie wiem. Może skryli się w metrze?
Harlin

Dnia Harlin napisał:

W Brodrii rządzi Prezydent, nie Car.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Tak? A od kiedy? I Iwan na to poszedł?
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Strażnicy Pustkowi, zawsze możemy się dogadać w sprawie portu z Nuketown. Ja nie przepadam za mutakami, a wy chcecie dostęp do portu.
Możemy zrobić tak-że tak jak pisałem w mapie frakcji, że 1/3 Hegemonii będzie pod kontrolą Psychopatycznych Łowców Zombie z stolicą San Romero, a w zamian wy będziecie mieć pdo zarząd
drugą 1/3 Hegemonii i port w Nuketown będzie wasz i będziecie sobie mogli robić flotę.

To co ugadany deal?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Oferta ciekawa ale zostaje jeszcze 1/3 Hegemonii. Planujesz jakiś rezerwat zwierzyny do odstrzału? Jeszcze sprawa Techrzeszy. Fürer zapewne zapadał w jakąś śpiączkę. Zapewne cały kraj robotów włączył system awryjny dzięki czemu ten twór działa. Od czasu powstania Hegemonii obie frakcje są w stanie wojny, teraz pozycyjnej. Jednostka Awaryjna (czyli system awaryjny Techrzeszy) może nie uznać tego układu. Wtedy groziłaby koleja inwazja robotów.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

A na co nam port w Nuketown? Tyś widział ile mil z Winktown na Nukecoast jest? Zresztą, dzięki obecności mutaków, robotów, zombie i niedobitków Wandusów, mamy chronioną dupę od strony Kanału Tyrenckiego przed atakami np. garapeńskich piratów. Winkowie nigdy nie byli wybitnymi pływakami.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Jakby tak było, to Kamiljan by nie przedostał się jakimś cudem do pustkowi ;)


Numer dwadzieścia cztery, co do tej trzeciej 1/3 Hegemonii, to tam dalej by władały mutaki
i ponadto byłyby hasające się zombiaki, na które tak lubię zabijać po zjedzonym obiedzie.

Co do robotów, pamiętam że Talerz już gadał, że roboty tam oszalały i aktualnie atakują same siebie. Jakby tak nie było, to Hegemonia byłaby dawno zdobyta przez roboty. Także tutaj jest sprawa załatwiona, przynajmniej do czasu kiedy nie znajdzie się szaleniec,
który te roboty chciałby naprawić.

Więc podsumowując, to między Hegemonią, a Techrzeszą nie ma aktualnie żadnej wojny, a co
najwyżej zawieszenie broni po obu stronach na czas nieokreślony.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

No to mamy umowę. Port jest potrzebny do handlu zamorskiego np. z Athos. Można dodać baterię postSłomagromskich dział i będzie cacy. Garapeńscy piraci mogliby używać tego portu jako bazy. Oczywiście za drobną opłatą. Kolejarze też by się wzbogacili na pośrednictwie w handlu na lini Nuketown - Winkotwn. Jest dużo za aby posiadać tą bazę. Jednak widzę też 2 problemy:
1. Aby mieć Nuketown trzeba go zdobyć.
2. Obecność Czarnego Admirała jeśli się nie wycofał do Lostii czy jak to temu było.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

O ile z punktem 2 nie ma problemu(nie widziałem go aktywnego ostatnio), to faktycznie
Nuketown samo się nie podbije. Proponuje by klan ,,Piętaszków" z War Boyzów dołączył do
walk na tych terenach i nas wsparł. Więc prawdopodobnie walki na tym terenie widze tak:
Kampania na Nuketown:
a)Agresor:
-Strażnicy Pustkowi
-Klan ,,Piętaszków" z War Boyzów
-Kolejarze
-Psychopatyczni Łowcy Zombie
-Ukrywający się w kanałach ludzie(o ile tam są?)
b)Broniący:
-Zombie(bez przywódcy, którego zabiłem)
-Mutaki

O ile z zombie nie powinno być większych problemów, to przyznam z mutakami jeszcze wcześniej nie walczyłem. Dlatego proponuje zrobić jakąś taktykę w celu zdobycia tych terenów oraz tego miasta.

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 2 nieznanych