Winktown

Tak zwana gospodarka Pustkowi.

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

W tym temacie będziemy omawiać sprawy gospodarcze.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Cytat za Panem Talerzem
,,Na podobnej zasadzie działała pomoc humanitarna Niebieskiego Półksiężyca z Surmenii, gdzie konwoje zostały napadane przez Strażników Pustkowi bandytów, a ich ładunek był sprzedawany później na targowisku w Winktown."
A kiedy będzie kolejny taki transport na Pustkowiach? Puki go nie ma trzeba znaleźć alternatywę. Chyba że pan Prezydent planuje jakąś katastrofę na Pustkowiach a potem zwrot do innyh po pomoc?
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Ja myślałem że Talerz jest Przywódcą Pustkowi, a nie Prezydentem. W końcu u nas działa bezprawie.

Co do tematu gospodarki to chyba jest oczywista:
Kupić taniej/okraść(zależne od frakcji)>dać na czarny rynek>drożej sprzedać

Także ja tu dużej filozofii nie widzę, chyba że chcesz się bawić Numer 24 w Pawełka Platę, czyli ustawy i inne pierdoły niepotrzebne na pustkowiach.

Tak naprawdę jedynie czego gospodarce brakuje to jak pisałem kiedyś sklepu typowo postapokalipstycznego, zamiast tych skrzynek, które w większości dają badziew i tylko czasem znajdzie się w nich coś ciekawego.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Używa kilku tytułów które w sumie są jednym: Prezydent Pustkowii, Wielka Szycha z Pustkowii, Burmistrz Winktown.

A to co nie da się ukraść bo jest tylko np. w Rotrii? Jakoś trzeba to sprowadzić.

Jakoś nie mam ochoty się bawić w Platę. Rzekłbym o jego pracy, że na strzelaninę przyszedł z nożem.

Ciekawy pomysł ale to tylko i wyłącznie zależy od czasu i chęci Luntona.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Jeżeli przyjrzymy się gospodarce Pustkowi globalnie, to musimy z całą stanowczością stwierdzić, że praktycznie takowej nie ma.

Winkowie poza produkcją alkoholu, narkotyków, niewielkiej ilości broni atomowej i amunicji nie produkują w zasadzie nic. Wszystko czym dysponujemy pochodzi albo na skutek rabunkowej polityki jaką prowadzimy wobec sąsiadów (np. w wyniku wypadów grup do przygranicznych osad i wywożenia na Pustkowia wszystkiego co nie jest przykręcone), wobec siebie (okradanie innych frakcji) lub powstaje na skutek inwencji twórczej Winków (wykorzystywanie tego co znaleziono wśród ruin, tworzenie niesamowitych konstrukcji z resztek poprzedniej cywilizacji). Aktualnie pomoc humanitarna nie dociera na Pustkowia ze względu na to, że wiele krajów Pollinu jest w gorszej sytuacji od Wastelandu.

Czym możemy handlować z innymi nacjami? Niewolnikami z Sambaafryki? Narkotykami? Alkoholem? Bronią atomową? Technologią Rzeszy? Czy może ktoś chce z Was jakieś firmy otworzyć, np. huty w stali w których przetapiano by resztki poprzedniej cywilizacji?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Ludzie z poza pustkowi nie są przystosowani biologicznie do naszych trunków. Ewentualnie możemy napisać tyci druczkiem ,,Pijesz na własną odpowiedzialność". Narkotyki, do tego potrzebna będzie kryjówka przemytników. Po to chcę mieć Zielone Wyspy. Niewolnictwo to zawsze będzie dobra profesja. Technologią i bronią nigdy. Jak narazie jesteśmy chyba jedyną mikronacją mającą broń nuklearną i nie chcę tego zmieniać.
Gospodarką określam wszystko co ma związek z obrotem kapsli.
Co do produkcji zapomniałeś o broni palne w postaci samoróbek oraz czegoś co można nazwać bronią laserową.
Zakapturzeniec

Dnia Zakapturzeniec napisał:

Co do broni nukleranej wybacz, ale jesteś w błędzie Numer 24, bo widać że nowicjusz z ciebie. w Ardemii w UTN jest mały arsenał broni nuklearnej.

Co do handlu z innymi mikronacjami, to zgadzam się z Panem Talerzem. Nie ma po prostu takiej potrzeby. Tymbardziej że w większości mikronacji nie ma czym handlować.

Niewiem czemu, ale dla mnie dalej brzmisz jak Pawełek Plata. Niby to tam miałeś pisząc o gospodarce co innego na myśli, ale jednak trochę na siłę chcesz byśmy z innymi mikronacjami robili handel. Od razu może jeszcze z Santerą zróbmy handel? No wiesz dla mnie to trochę jest śmiesznie twoje podejście, jak chodzi o handel z innymi mikronacjami.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Przyznaję się bez bicia - nie znam sytuacji w innych mikronacjach. Przez te 2 lata stalkowania obserwowałem tylko Pustkowia a czasem Kugarię.
Co do handlu to tylko sugestia jak miałoby to wyglądać. Nikogo nie zmuszam. Przepraszam, że przypomina, ci traumatyczne czasy pseudoreform Pawełka.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

Z fabularnego punktu widzenia, Pustkowiom przydałaby się przede wszystkim zagraniczna pomoc humanitarna. Medykamenty, puszkowana żywność, pitna woda - w naszym kraju to towary luksusowe. Oficjalnie czym możemy handlowć? Ino złomem albo technologią.

Narracja Pustkowi jest jednak taka, że jesteśmy wielkimi twardzielami i nie potrzebujemy żadnego wsparcia.

Na Wastelandzie nie ma problemu z narkotykami, ich produkcja nie jest zabroniona. Po co w takim razie jakaś kryjówka dla nich?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

A na innych kontynentach?
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

A masz jakieś rynki zbytu na narkotyki po których większość pimpli albo kojfnie, albo zamieni się w zombie?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

To już nie mój problem. Jakiś idiota zawsze się znajdzie.
Pan Talerz

Dnia Pan Talerz napisał:

A chociaż zanim zejdzie, to zapłaci za towar?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Zaczął czyścić rewolwer.
- oczywiście
Wystarczy go tylko zachęcić. A co stanie się później to już nie moja sprawa.
Aмнезия

Dnia Aмнезия napisał:

Mówiąc o Towarach, mogę powiedzieć że fabularnie mam jakieś luksusy. Mam też Grzybki i bron, i chyba skrzynki!

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 2 nieznanych