Winktown

Posty napisane przez mieszkańca

Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Po kilku miesiącach walki sytuacja została ustabilizowana. Mimo tego zombie zdominowały obszar do Doughnay River. Ludziom i mutakom pozostały nieliczne enklawy. Pustynia stała się upiornie cicha...
Inkwizycja ukryła się w swoich miastach i twierdzach. Gildie niewolnicze mogły skorzystać z ich pomocy, jednak większość pozostała W swoich lokacjach. Nie mając nic do stracenia gdy siły Kliki się wycofały rozpoczęli rozpaczliwą walkę. Losy obu frakcji nie są znane. Miesiąc temu straciliśmy wszelki kontakt. Czasami na patrolu moi ludzie w zamieci widzą światła które szybko gasną. Słyszą krzyki i głosy milknące gdy się do nich podjedzie.
Klika z Nuketown obsadziła Sicz Jareth, Motown oraz Winktown. Wokół Nuketown zostały wybudowane fortyfikacje a te chroniące Winktown zostały wzmocnione. Kolejarze w porozumieniu ze mną obsadzili Emporium i Zaporę. Taki plan B gdyby umocnienia nie wytrzymały zakładał ewakuację za Doughnay. Plan B... Właśnie... A czy mieliśmy plan A?
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pewna myśl... zbombardować San Romero bronią nuklearną. Jednak pojawiało się parę problemów. Magazyny nie są strzeżone jednak jedyną osobą która zna ich lokalizację jest Otto von Teller. Ten z kolei nie był ostatnio publicznie widziany. Czasem w Ratuszu widziane są światła. Chyba tylko to trzyma szubrawców z daleka.
Jest jeszcze inny plan ale o tym innym razem. Trwają już przygotowania.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Dziwię się że Kugaria wykazała szczątkową aktywność. Tak zauważyłem że nie ma Wandystanu.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Tam wszyscy się darli, a Ty się na twarzy zmieniłeś cholernie bardzo.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Ostatnio dużo podróżuję poznając nowych ludzi, odnawiając stare przyjaźnie... Więc to prawdopodobne.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Żebym to ja wiedział
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Do wyspy zbliża się barka z banderą Kliki z Nuketown. Po chwili wyskakuje z niej 24 wbijając swój sztandar w piach i mówiąc:
- W chuju Lenina mam co o tym sądzicie, w imieniu swoim i Kliki zajmuję te wyspy i Basta! Bernic, wyładuj osadników.
Jeden z żołnierzy wypchał 20 osób, kobiety, dzieci i mężczyzn. Kilku innych powyrzucali na ląd skrzynię o jakieś żelastwo.
- Wracam za tydzień, macie być wtedy żywi frajerzy. - Krzyknął Rainer a na ląd zeszli 10 żołnierzy. Po chwili barka odpłynęła w stronę Nuketown.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

W Garapenii niektórzy mówią że Dreamland może stać się republiką.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Ciekawe czy przywileje go do Winktown.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Do baru wszedł Rainer, Ostrich i paru innych. Rainer wycelował strzelbą w sufit strzelając dwukrotnie. Jednocześnie wydarł się następująco:
- To jest napad kurwy! Dawać całą kasę bo nie wyjdziecie stąd żywi!
Po chwili podszedł do jednego ze stołów przyglądając się leżącej tam butelce.
- Ciekawy czy ktoś by w to uwierzył gdyby ktoś tu był...
Strzelił z rewolweru do wieka butelki i się z niej napił.
- Panowie, weźcie tyle alkoholu ile uniesiecie i przynieście kapsle i ser dla szczurów. Ja zostawię list do Tellera.
Ludzie 24 zaczęli wykonywać jego rozkaz a on sam zaczął bazgrać po wyrobie papieropodobnym.

,,Szanowny Talerzu. Jakiś kretyn postrzelił sufit baru. Przyjechałem tylko na chwilę Aby uzupełnić zapasy. Wracam walczyć z zombie. Pozdrawiam, Jan von Rainer"

Po kilku minutach bar znów był pusty. Tak jak całe miasto...
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Co się dzieje z Wandystanem?!
https://wandystan.eu/w/
To jakaś odmiana Pornosocjalizmu?
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

22:00 Obóz na pustyni na północny-zachód od Nuketown

- Szefie! - Krzyczy Ostrich do Rainera który rąbie zwłoki siekierom.
- Szefie! - Powtarza Ostrich. Rainer przestaje rąbać.
- Szefie, nie powinniśmy walczyć z zombie?
- Przecież walczymy. - Odpowiada 24.
- Szefie, to są zwykli ludzie.
- Serio? W ciemności wyglądali na zombie.
- Oni siedzieli w oświetlony obozie. Czy to nie jest gang Piętaszków który nas zdradził kilka miesięcy temu?
Rainer milcząc wrócił do rąbania komuś głowy. Po chwili odpowiada.
- Być może. Wreszcie dopadłem skurwysynów. - Rainer wyjął manierkę z trunkiem i wziął kilka łyków. Po chwili zwrócił się do Ostricha.
- Pułkowniku, zdołałeś się połączyć z Winktown?
- Tak, ale nikt nie odpowiada.
- Cholera, mam nadzieję że Talerz w końcu coś z tym zrobi!
Wtedy do obozu wyjechały 2 motocykle. Wyszedł z nich żoĺnierz i zdał raport Rainerowi.
- Horda Zombie 3 kilometry od nas. Dotrą tu za pół godziny! - Jednym tchem się wypowiedział.
- Zbieramy się! - Krzyknął 24 na swoich ludzi którzy zaczęli podpalać namioty oraz zbierać łupy na Ciężarówki. Zaczął padać śnieg a Rainer spojrzał w czarne niebo. To była wyjątkowo zimną noc.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Z notatnika poległego żołnierza.
,,Cholera, zombie są wszędzie! Ten cały Ostrich nie wie jak z nimi walczyć. Ustawia platformy z których strzelamy. A co jeśli będzie trzeba pójść na stronę!? Rany, dzisiaj zawaliła się jedna. Nagle przyjechał Rainer z trzema ciężarówkami a w jednej wielki karabin, chyba przeciwpancerny. I strzela z tego karabinu a pociski wybuchają u celu, niszczącz 10 zombie Na strzał. Rainer powiedział, że mamy siadać do ciężarówek i robić stamtąd. Ciekawe jest że to działa. Dopiszę później, idę się teraz odlać."
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Tu można składać wnioski do Rady (biurokracja 100%).
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Z informacji jakie uzyskałem mogę powiedzieć że Pawełek pochodził z Garapenii. Znalazłem stary wątek w którym ktoś informuję że Pawełek psuje Pustkowia i chcę bo to ustawili do pionu. Chodziło o to, aby Pawełek nie zniszczył stosunków na link Winktown-Gerandum.
Numer 24

Dnia Numer 24 napisał:

Ehh może bardziej powinienem zająć się moją ojczyzną. Chyba za tydzień zajmę się napisaniem II części ,,Wyprawy...".
A kto zajmował się tym wcześniej? Gdzie ten Pan teraz jest że się obija?

Hile Wędrowcze!

Ostatnio widziani

  • 3 nieznanych